Za kilka dni egzamin, nie umiem nic, a poziom moich braków wydaje się tak głęboki, że tracę wiarę w sens jakiejkolwiek aktywności umysłowej, która miałaby pomóc w mi otrzymaniu pozytywnego wyniku. Stąd też - skoro i tak już niczego się nie nauczę - zakładam bloga!
A jak już bloga założyłam, to posłucham tandetnej, powitalnej piosnki, która osłodzi me bóle i troski!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz